Gazetka iNightwood
  • Strona Główna
  • Co i kiedy?
  • Nasza Ekipa
    • Rekrutacja
    • Kontakt
    • Autorzy iNightwood
  • Smok miesiąca
  • Poradniki graficzne

Polecane

  • Instagram Nightwood
    Nowe posty od Gilfuina!
  • Patronite Nightwood
    Wspomóż finansowo prace nad grą
  • Projekt Mistwood
    Fanowska wersja gry

944: Leśne Opowieści: Martwa panienka i siedmiu podejrzanych 6

Oczywiście, Yrene zdawała sobie sprawę, że to, co robi, nie jest zupełnie zgodne z procedurami. Ale gdyby miała czekać na pozwolenie od przełożonych, ona zdążyłaby się zestarzeć, kopalnia zawalić, a krasnoludy, w tym Agonzo, zostać oczyszczone z wszelkich podejrzeń.

Wybrała się do siedziby panny Seren po zmierzchu, na grzbiecie swojej klaczy. Blask lampy na długim kiju, którą zabrała, pełgał po leśnej ścieżce i wśród drzew, budząc do życia mamiące wzrok cienie. Koń co chwilę parskał niespokojnie.

Nie było potrzeby zbliżać się za bardzo do domostwa i sadu zamordowanej. Kopalnia znajdowała się godzinę marszu od tegoż. Dobrze się składało. Yrene mogła dojechać na miejsce konno, a niosący się w nocnej ciszy tętent kopyt nie wzbudzi niczyich podejrzeń.

Zmarzła, zanim zbliżyła się do celu. Zeskoczyła z grzbietu klaczy i poklepała ją po szyi. Spojrzała na wejście do kopalni, obite deskami. Wnętrze wydawało się czarne jak dno morskie.

Yrene odetchnęła.

– Poczekaj tu, maleńka – mruknęła do konia. – Wrócę. Do cholery, nie boję się przecież ciemności.

Odczepiła latarnię od kija. Unosząc źródło światła przed sobą, weszła w ciemne, ciasne przejście. Dziesięć kroków i stanęła na krawędzi szybu.

S. T. Gill
Spojrzała w dół, jedną dłoń opierając o ścianę i przyświecając sobie lampą. Nic nie było widać. Koniec liny, przyczepionej do haka na suficie, ginął gdzieś w ciemności ciasnego zejścia. Yrene domyśliła się, że krasnoludy schodzą tam, zapierając się plecami i stopami o ściany. Była od nich dużo wyższa, więc jeśli gardziel nie zwężała się za bardzo gdzieś w dole, powinna zejść bez kłopotów. Gorzej, jeżeli utknie tutaj...

Przestań, skarciła się w myślach. Ktoś cię znajdzie.

Zachciało się jej śmiać. Ciekawe, kto? Krasnoludy? A to nie skazała ich na areszt domowy?

Należało spojrzeć prawdzie w oczy. Jeśli coś pójdzie nie tak, utknie tutaj i być może nikt nie domyśli się prawdy. Zostawiła notatkę, dokąd się wybiera, w swojej kwaterze, ale czy ktoś znajdzie ją w porę?

Odetchnęła głęboko. Wolną rękę zacisnęła mocno na szorstkiej linie i zsunęła stopy do szybu. Przez chwilę wisiała swobodnie, czując pod sobą całe metry pustki. Później zaparła się o ścianę i powoli, szorując ubraniem o szorstki kamień, poczęła zsuwać się w dół.

Szło jej powoli, czuła się niezgrabna jak wyrzucona na brzeg ryba. Pot spływał po czole i spod włosów. Lampa kołysała się łagodnie, lecz z każdym jej ruchem Yrene myślała, co by się stało, gdyby źródło światła wyślizgnęło się z palców. Nie chciała go stracić. Nie chciała utknąć, zawieszona nad wielką, czarną, nieskończoną przestrzenią, w zupełnym mroku, sama. Nie miało znaczenia, że lampa oświetla tylko szorstkie ściany.

Yrene miała wrażenie, że wisi w bezczasie. Posuwała się w dół, ale szyb się nie kończył. Bolały ją plecy i ugięte nogi. Ręka, którą przytrzymywała się liny, pulsowała, obtarta. Miecz przeszkadzał, siniacząc udo i szorując po ścianach. Zaciśnięte na lampie palce spociły się, stały zdradziecko śliskie.

Nie wypuszczać światła. Wszystko, ale nie wypuszczać światła.

Szyb urwał się tak nagle, że niemal spadła. W ostatniej chwili mocniej chwyciła linę. Lampa zakołysała się niebezpiecznie. Przerażona wizją jej utraty Yrene wrzasnęła. Głos odbił się echem.

Dysząc ciężko, rozkołysała delikatnie linę i postawiła stopę na prymitywnej drabinie  z pnia drzewa, z wyciosanymi w nim schodkami. Objęła ją ramieniem, później chwyciła drugą ręką i zeszła w dół, w ciemny chodnik. Na końcu liny, która posłużyła jej za asekurację, wisiało wiadro. Zapewne w ten sposób krasnoludy wybierały... teoretycznie srebro.

To zaskakujące, stwierdziła Yrene. Czy nie byłoby lepiej, gdyby wspięli się szybem, niosąc je na grzbietach? Chyba że kopali bardzo niewiele, ale czy w takim razie opłacało się utrzymywać cały kram?

Wcale nie wydobywali srebra. Yrene nabrała już pewności.

Uniosła lampę. Ujrzała chodnik. Ciągnął się prosto, krzywy, niski, wydrążony w skale. Miejscami strop podtrzymywały ociosane pale, porośnięte saletrą. Pachniało wilgocią.

Yrene nie mogła już zawrócić, tak przynajmniej czuła. Za daleko dotarła, zdusiła w sercu irracjonalny strach. Schyliła się i zaczęła posuwać naprzód, starając się nie potykać zbyt często. Ta powolna, ostrożna wędrówka wlokła się chyba bardziej niż schodzenie szybem, chociaż wymagała mniej wysiłku. Czasami Yrene mijała odgałęzienia, ale wolała ich nie badać. Przede wszystkim, nie chciała się zbudzić. Poza tym, nie podobały jej się dochodzące z ciemności, ciche dźwięki plugawego życia. Skrobanie mogło co prawda być odgłosem, zdradzającym szczury. Ale demony jedne wiedzą, co oprócz tychże gryzoni lęgnie się w ciemnych, wilgotnych miejscach, takich jak to.

Dotarła do komory. Nareszcie zdołała się wyprostować. Uniosła w górę lampę i rozejrzała się wokół. Pale, podtrzymujące sklepienie, stały tu bardzo gęsto. Podłoga była nierówna. Ściany wyglądały tak samo jak w chodniku. Ot, skała, zabarwiona na żółtawo blaskiem lampy. Jednak naprzeciwko Yrene dostrzegła...

Serce zabiło jej mocniej. Zbliżyła się, lawirując między palami. Postawiła lampę obok siebie.

– Och, tak – powiedziała, ciche słowa z powodu echa rozbrzmiały jak wystrzał. – Tu was mam.

Na ścianie rosła niewielka kępka kryształów, intensywnie niebieskich, małych, bardzo cennych. Senna mentolina.

Yrene spróbowała oderwać jeden z nich, ale siedział mocno. Bez górniczych narzędzi nie da rady. Bez odpowiedniej wiedzy zapewne też. Nawet, gdyby ktoś dał jej teraz kilof, nie wiedziała, co innego mogłaby zrobić, poza łupaniem w ścianę z całych, nadwerężonych wędrówką tutaj sił.

Najważniejsze, że potwierdziła swoje podejrzenia.

Zawróciła. Znów posuwała się naprzód, zgięta w pół. Zziajana, znużona, spocona, czuła smak tryumfu.

Co prawda wciąż nie miała pojęcia, czy Agonzo naprawdę zabił pannę Seren. Jedyne, co zyskała, to potwierdzenie, że wydobywano tu nielegalny specyfik i handlowano nim. Szkoda, że winna tego procederu nie żyła.

Zamyślona Yrene zbyt późno, bo już przy szybie, zdała sobie sprawę, że słyszy za sobą ciche plaskanie gołych stóp.

Odwróciła się gwałtownie.

Zobaczyła jeszcze nieduże, humanoidalne stworzenie, poruszające się szybko na czterech kończynach. Zobaczyła zarośnięte skórą oczy, rozchylone nozdrza i długie kły, gdy stwór cicho i błyskawicznie skoczył na nią.

Wyszarpnęła miecz.

Ostre pazury wbiły się w jej ramiona.

Pchnęła.

Upadła, uderzyła o kamień plecami i głową. Zahuczało jej pod czaszką.

Lampa rozbiła się z trzaskiem, wypełniający ją olej zapłonął krótko, gwałtownie i światło zgasło.

Yrene dyszała ciężko. Czuła opór na ostrzu miecza, chłód zimnej, śliskiej skóry, ciężar przygniatającego ją stworzenia, jego ciepłą krew spływającą po nadgarstku w dół, ku łokciowi.

Zabiła stwora. W przeciwnym razie już byłaby martwa.

A tak tylko leżała sama, w ciemności. Bez światła.

Zachciało jej się płakać. Szloch wezbrał w jej gardle, łzy popłynęły z oczu.

– Yrene, głupia babo – wydusiła drżącym głosem. – Rusz się. Drabina jest tuż obok.

Zrzuciła z siebie cielsko stwora. Schowała miecz. Wstała na nogi, postąpiła krok. Macała wokół rękami. Gdzieś musiało być... bogowie, dlaczego ta ciasna przestrzeń w ciemnościach nagle stała się tak niewyobrażalnie ogromna? Czy to... gdzie...

Poczuła szorstki pień. Przytuliła się do drabiny i rozszlochała na dobre. Płakała chwilę, dopóki serce nie zwolniło rytmu, a oddech się nie uspokoił.

Teraz w górę.

Wspięła się, stopień po stopniu. Chwyciła linę, zaparła się w szybie, zaczęła powolną wędrówkę w górę, podciągając się obiema rękami. Bolała ją zdarta skóra, zakrwawione ubranie lepiło się do skóry. Nad sobą widziała szarzejący okrąg. Czyżby już świtało? Światło nie było mocne, ale i tak dodało Yrene sił.

Szyb się skończył. Inspektor wypełzła z niego, dysząc ciężko. Tak, słońce naprawdę wschodziło, jego jasne, miękkie promienie padały na nierówne podłoże. Cienie rozcinały je jak noże.

Cienie sześciu krasnoludów, dzierżących kilofy i tarasujących wyjście.


Cerro

943: Głosowanie na nazwę dla Smoka Tęczy, wyniki ankiet na nazwy żywiołów oraz najlepszy pomysł na żywioł

Od 1 do 8 sierpnia można było w gazetce, a konkretniej w tym artykule, głosować na nazwy dla kilku proponowanych żywiołów. Oto czas na wyniki:

Smok Dźwięku czy Muzyki?


Okazało się, że obie nazwy odpowiadają Mieszkańcom Lasu, jednak niewielką przewagą głosów wygrał Smok Dźwięku. 

Smok Próżni czy Pustki?


W tym przypadku głosy już nie rozłożyły się niemal po równo. Zdecydowanie bardziej podoba się graczom nazwa Smoka Pustki, jednak Smok Próżni też otrzymał niemało głosów.

Smok Tęczy, Zorzy czy Iryzacji?

Niestety w wyniku błędu niezależnego od nas, ankieta w pewnym momencie przestała działać i głosowanie na jedną z nazw dla tego żywiołu nie mogło się zakończyć. W związku z tym proszę o ponowne zagłosowanie na tę nazwę. Mam nadzieję, że tym razem głosowanie przebiegnie bez zakłóceń.




bransoletki z


Głosowanie potrwa do 15 sierpnia, godziny 23:59.


Najlepszy pomysł na żywioł

W ciągu ostatnich dni na łamach gazetki miało miejsce jeszcze jedno głosowanie - na najlepszą propozycję żywiołu, który gracze chcieliby zobaczyć w grze.
Nie jest to ankieta obiektywna, nie ma co ukrywać, że Beso oraz Spika - autorzy dwóch zwycięskich pomysłów, reklamowali je aktywnie na hodowlanym ShoutBoxie, jednak na pewno w pewien sposób ukazuje orientacyjnie, o jakich żywiołach jest ostatnio głośno.
Pomijając wszelkie wątpliwości, odnośnie oddawania głosów, wypadałoby przedstawić jej ostateczny wynik.


Myślę, że była to ciekawa rywalizacja i jeszcze kiedyś ją powtórzymy - tyle, że określimy bardziej precyzyjnie zasady, które będą nią rządzić.

Dziękuję wszystkim za głosy.



Catherinne_
Redaktor Naczelna
Catherinne_



942: Z zakurzonych kart Zgromadzenia: Debaty o limitach

Decyzja o tym, które spośród 39 dostępnych żywiołów wybrać dla bestii w swojej hodowli jest niewątpliwie bardzo trudna. Limit na smoki – domyślnie ustawiony na 5, możliwy do zwiększenia m.in. poprzez opcje w zakładce „Przeglądaj” i zwycięstwo w niektórych konkursach – to obecnie rzecz iście luksusowa. Każdy z czasem chciałby przygarnąć nowego chowańca, zwłaszcza obserwując wciąż dodawane do gry piękne warianty wyglądu i pragnąc w efekcie „odświeżyć” swoje stado. Nowy smok zachęca bowiem do aktywniejszej gry – trzeba się nim przecież zająć: karmić, szkolić, uzbroić lub chociażby przystroić w reprezentatywną ramkę. Tylko jak go zdobyć…?

Tak jak dziś, tak dawniej na forum organizowano konkursy o różnorodnej tematyce, w których nagrodą był dodatkowy limit – chociaż może trochę częściej? Nowe miejsce na smoka jest też niezmiennie od wielu lat nagrodą w organizowanych na hodowlanym shoutboxie KOTach. Wraz z rozwojem gry wprowadzano jednak kolejne opcje zwiększania limitu:
     - 13 kwietnia 2009 – wprowadzenie limitu za rubiny, którego cena zależna jest od średniego poziomu posiadanych smoków (im wyższa średnia, tym mniej trzeba zapłacić),
     - 8 listopada 2009 – dodanie Panelu Twórców Gifów, pozwalającego na dodanie miejsca na bestie,
     - 14 lipca 2010 – umożliwienie zwiększenia limitu, gdy przynajmniej jeden z Chowańców osiągnie 80 poziom,
     - 1 września 2011 – dodanie opcji zwiększenia limitu za 7 milionów srebra.

Za każdym razem było to powodem rozbudowanych dyskusji na forum, zatem obecnie trwająca debata, o której pisano w lipcowych "Sensacjach" nie powinna nikogo dziwić. Zapuśćmy żurawia w przeszłość i przyjrzyjmy się, jak to było dawniej...

Limit za rubiny


"Chciałbym oficjalnie zapowiedzieć, iż wkrotce zostanie wprowadzona opcja zwiekszenia limitu posiadanych smoków." – Gilfuin, 24.03.2009 r.

Zapowiedź dodania nowego limitu na smoki zachęciła graczy do rychłego rozpoczęcia dyskusji o tym, jaką przyjmie on formę. Pojawiały się opinie skrajnie różne - od aprobujących zwiększenie ilości chowańców:

"Według mnie to genialny pomysł, zawsze będzie można mieć o jednego smoka więcej." – VonTarkin

"Jestem przeszczęśliwa, a na możliwość zwiększenia limitu czekałam już taki kawał czasu." – Allorake

...po dość krytyczne:

"Mi się nie podoba (...)
1. Znowu ułatwienie do gry...
2. Konkursy, w których wygrywa się limit na smoka już nie będą "wielkim czymś".
3. Jak miejsce na smoka będzie można wykupować wiele razy, to już w ogóle nie skomentuję tego." – michasiamini

"Wiesz czym jest teraz limit? Czymś wyjątkowym, czymś na co musisz sobie zasłużyć. Wygranie go to naprawdę wielka przyjemność. A jak limit będzie tani to niedługo wszyscy będą mieć nie wiadomo ile smoków. Konkursy forumowe i hodowlane stracą wartość." – Miyoshi

Grupa graczy forsowała pomysł dodania do gry zwiększającego limit Ametystu, który można byłoby kupić po wykonaniu przelewu na określoną kwotę (około 75 złotych). 

"Jak dla mnie 75 złotych to idealna cena. Jeśli będzie Cię stać i uważasz, że dodatkowy smok to jest to, czego potrzebujesz - kupisz sobie miejsce na niego. Jeśli pieniędzy mieć nie będziesz lub będziesz chciała wydać je na coś potrzebniejszego - zostanie wygranie konkursu o limit. Dzięki tak wysokiej cenie dalej będzie warto brać udział w konkursach, nie staną się one czymś bez żadnej wartości wobec możliwości kupienia miejsca." – Sine

Słyszalne były także głosy o uzależnieniu limitu od leśnej "waluty premium":

"Nie rozumiem tej kwoty - przecież w tę grę grają głównie dzieci. Czy nie prościej jest ustalić cenę w rubinach? Wtedy Ci, którzy będą chcieli kupić rubiny np. przelewem, po prostu to zrobią, a osoby, które nie chcą wydawać realnych pieniędzy (bo np. nie mają takiej opcji) kupią rubiny od innych graczy. Tak było do tej pory, np. przy smoku śniegu i uważam, że ta metoda się sprawdziła." – Eskarina

I ostatecznie w takiej formie dodano możliwość zwiększenia ilości posiadanych miejsc na smoki. Cena limitu w rubinach zależna jest od średniej arytmetycznej poziomów bestii gracza – im jest ona wyższa, tym mniej trzeba zapłacić, co w pewien sposób faworyzuje mieszkańców Nightwood z dłuższym stażem. Nowa opcja została dobrze przyjęta przez leśną społeczność, choć nie obyło się bez narzekań na wielkość jednorazowego wydatku, niekiedy dramatycznych...

"244 rubiny. Cena sprawia, że padam na twarz i płaczę. Codziennie jednak koszt limitu spada o 1 rubin, więc chyba zacznę je skupować." – Lethit

Nagroda za gify


Pomysły na to, jak nagrodzić autorów wprowadzanych do gry smoczych gifów pojawiły się naturalnie po tym, jak Hodowla zaczęła wzbogacać się o dodatkowe warianty wyglądu (dawniej, dla przypomnienia, nie było możliwości ich zmiany). Były doprawdy rozmaite:

"A może by tak tym, których gify smoków znalazly sie w hodowli dać po jednym smoku, ktorego sobie wybiorą? W grę wchodziłyby smoki, które można dostać z wyprawy albo sobie kupić. Byłoby to całkiem fair ;) Ktoś mógłby sobie wybrać do hodowania własnego smoka, którego zrobił." – Muza

"Ja proponuję dać tym osobom + jedno miejsce na smoka..." – Darjanna

"Albo zrobić jakiś nowy składnik, który dawany byłby za każdy wprowadzony na hodowlę zestaw gifów. Składnik można by wymienić na cokolwiek się chce, miejsce na smoka, jakąś inną rasę, albo somę, klepsydrę..." – Ankaa

"Może trofeum specjalne, wtedy każdy wiedziałby, ze to twórca Nightwood. Składniki hodowli, czy umieszczenie w temacie do którego nie każdy trafi nie wydaje mi się być dostatecznym uhonorowaniem artysty." – La Loba

Ostatecznie stanęło jednak na stworzeniu tzw. Panelu Twórców Gifów, do którego dostęp uzyskują autorzy przynajmniej jednego wariantu wyglądu wprowadzonego do gry, a oferującego możliwość:
- zwiększenia limitu smoków o 1,
- zmiany żywiołu wybranej bestii na Nekromancję,
- wgrania własnego obrazka dla wybranego smoka.

Dodatkowy limit za osiągnięcie 80 poziomu



Rozległą dyskusję o tym, na jakich warunkach powinien zostać wprowadzony nowy limit na smoki, zależny jednak od poziomu posiadanych chowańców, rozpoczął sam Gilfuin.

"W hodowli pojawia się coraz więcej żywiołów (w tej chwili w sklepiku pojawiło się Słońce/Wakacje a lada chwila do lasu zawita Elektryczność), dlatego też planuję umożliwić wszystkim graczom darmowe podniesienie limitu chowańców. Chciałbym, by dodatkowe miejsce na smoka dostępne było od wybranego poziomu (...)" – Gilfuin, 28.06.2010 r.

Nikt chyba się nie spodziewał, że temat założony w celu orientacyjnego dowiedzenia się, od jakiego levelu smoków ma być dodane dodatkowe miejsce na bestie, może rozciągnąć się aż do takich rozmiarów – ostatecznie pojawiło się w nim 1178 postów! Użytkownicy z początku opowiadali się za wymogiem posiadania smoczego mędrca:

"Myślałbym o granicy koło 300 lvl, dla tych już bardziej wtajemniczonych." – Roystone

"Moim zdaniem, dodatkowy (darmowy, ofkors) limit na kolejnego smoka powinien być ukoronowaniem wysiłków starego wyjadacza, wisienką na torcie i nagrodą za wytrwałość, więc nie powinno się go zdobywać tak łatwo. Przygoda z codziennym karmieniem i obserwacja, jak mozolnie nasz chowaniec rośnie z pewnością jest ekscytująca. Dla większości kończy się ona, gdy smok staje się smoczym mędrcem, a więc jest to lvl 300." – Allorake

"Dla mnie odpowiednia to granica 300 lvl. I nie, nie dlatego że mam smoki na tym poziomie. Piętnasty to zdecydowanie za mało, setny też. Dwa smoki na dwusetnym prędzej, ale i tak moją propozycją będzie co najmniej jeden smok na 300 lvl. Bo gracz mający takie smoki jest już trochę doświadczony w tej grze i dobrze wykorzysta nowy limit, a nie przygarnie same zwykłe żywioły tak jak nowicjusze." – Karyvlea

Zaskoczyło to administratora, który swoją odpowiedzią skierował debatę na nieco inny tor:

"Przyznam, że byłem zdecydowany na limit dostępny na niższym poziomie - w granicach 100. Tak, by nawet początkujący gracze postrzegali go jako coś realnie osiągalnego." – Gilfuin

"Proponuję poziom 65. Wtedy smok dorasta. Można to wziąć jako kolejny etap życia nie tylko naszej bestii, ale też i użytkownika ^^ Takie otwarcie możliwości osiągnięcia lasu." – Paranoja

"Gra powinna przyciągać nowych ludzi, jeśli mieli by czekać do 300 lvl żeby mieć dodatkowy limit to większość by odpadła. Wytrwali hodowcy mają inne nagrody za staż typu smoka chaosu. Jestem za tym aby limit był od 80-100 lvl który był by bardziej kuszący dla nowych." – Miho_Aiko

Wciąż oczywiście przetaczały się głosy o wyższym poziomie smoków...

"Ja proponuję od levelu 150 albo 200. Jest to w sam raz. Wtedy wiadomo, że hodowca bardzo długo przesiaduje na hodowli, przecież osiągnął bardzo wysoki poziom! Wtedy limit zdecydowanie mu się należy, poświęcił bardzo dużo czasu grze. Jak niektórzy pisali - od lvl 15 jest to dla mnie bez sensu, gdyż gracz jest zdecydowanie za krótko na hodowli i limit jeszcze mu się nie należy." – Paumar

...jak i o czymś zupełnie odwrotnym:

"od 1 poziomu bo wtedy przynajmiej wszyscy mogą a tak to muszą długo karmić smoki jestem za !!!" – lukaszek200

Możliwość zwiększenia limitu udostępniono jednak osobom, które posiadają przynajmniej jednego smoka na 80-tym poziomie i pomimo początkowych wzdychań hodowców, szybko przeszliśmy z tym do porządku dziennego.

Miejsce srebrem opłacane



Pomysł dodania opcji zwiększającej limit po uiszczeniu stosownej opłaty w srebrze – wg autorki tematu: 10 milionów – narodził się pod koniec marca w 2011 roku. Gracze postanowili sprzeciwić się panującej w Nightwood atmosferze dramatycznych wyborów:

"Coraz więcej żywiołów, coraz więcej nowych gifów w grze stawia nas niejednokrotne w sytuacji, że musimy kasować swoje smoki." – Effectris

Nie wszystkich przekonywała ta idea:

"Przecież dopiero co został powiększiony i to o dwa ;O jeden za rubiny drugi za poziom, uważam że żeby mieć wiecej smoków póki co raczej próbować na konkursach." – renaut

"Ja jestem na nie. Jak wspomniała renaut, dopiero co pojawiła się opcja zwiększenia limitu i to dwukrotnie. Ludzie przestaną starać się o limit "za zasługi", bo przecież jeśli można go kupić, to po co się starać?" – Sidsel

"Jestem na NIE. Limit został niedawno powiększony, 10 mln. to dla jednego dużo, dla innego dużo. Niektórzy nie potrafią się jednym dobrze zająć, a przygarniają ich więcej... Po prostu nie ma takiej potrzeby. Aby mieć jedno, często trzeba poświęcić drugie." – Sallv

Lecz inni wyrażali w temacie dosyć entuzjastyczne nastawienie:

"Oczywiście zgadzam się, pomysł mi się podoba. Limit i możliwość psiadania 8 smoków sprawi że handel się pobudzi 10kk to całkiem dużo. Również walki będą częstszym zajęciem dla wielu z nas. Możliwość posiadanie kolejnego podopiecznego sprawi, że w "naturalny" sposób będziemy mogli mieć wymarzone smoki." – Genesus

"Jestem jak najbardziej na tak. 10 mln to dość dużo i to bardziej zmotywuje graczy. Do gry co chwilę trafiają coraz to ładniejsze gify smoków, które się bardzo podobają. Każdy z pewnością pragnie o jakimś żywiole, a nie chce kasować obecnego smoka, bo może, że ma wysoki poziom lub jego wariant też mu przypadł do gustu i tutaj jest ciągłe zastanawianie się. Wprowadzenie zwiększenia limitu byłoby tu bardzo przydatne." – Care

"Ja jestem na TAK. Coraz większa konkurencja w konkursach i jeszcze większy wybór smoków sprawiają, że o niektórych chowańcach możemy jedynie pomarzyć. Byłby to fajny prezent od Gilfuina :)" – Blacky9

"Cóż, obecnie mamy nadmiar srebra w Nightwood. Myślę, że gdyby owy limit tak jak w przypadku rubinów był jednorazowy to nikomu by nie zaszkodził. Jednocześnie uważam, że jego cena powinna być większa niż 10mln. Są gracze dla których 10mln to praktycznie nic, dlatego też cena limitu powinna być podobna do ceny EWP i być w przedziale 20-25mln" – Alruna Septim

"O, też jestem za. I potwierdzam, że dla górnej półki srebrowej 10kk to ledwie kilka dni walki, więc obstaję za nieco wyższą sumą. Ata mówiła 20-25, ja powiem: co najmniej 15kk. Bo przecież nie chodzi o to, żeby nagle się namnożyło milion smoków, a jak komuś zależy to w końcu dojdzie do takiej sumy, a skoro udało mu się uzbierać takie miliony, to znaczy, że zasłużył na posiadanie jeszcze jednego smoka. No i wreszcie ubyłoby trochę srebra z NWD : D" – Anne Black

"Jestem za, ale powinien być droższy niż ten za rubiny, żeby najpierw gracze kupowali ten rubinowy, a jeśli ich stać na następny, to za srebro. 10 milionów byłoby dla mnie w sam raz, ewentualnie też może być uzależniony od poziomów smoków jak przy rubinowym." – Mateusz90

Administrator koniec końców wybrał kwotę 7 milionów srebra jako wymaganą do zwiększenia limitu.

Dzisiaj, po blisko trzech latach postępującej inflacji i bogacenia się graczy, wydaje się dość niewielka, dlatego wraz z wprowadzeniem żywiołu Świetlika odżyły propozycje dodania nowego limitu za srebro, wymagającego od hodowców wyłożenia nieco pokaźniejszej sumy. W końcu za luksus (=limit) trzeba płacić, no nie...?

woofcio

941: Paczuszka Pandory: Gify na ostrzu noża 2

Hej amigos! Witajcie w drugiej części gifowego zbioru afer. Czeka nas płacz, zgrzytanie zębów, podbieranie prac i mnóstwo bólu tyłka w wykonaniu bardzo różnych osób. Cofniemy się jeszcze dawniej niż dotychczas, tylko po to, aby natrafić na mroczne sekrety grafików Nightwood! Nie przedłużając, zacznijmy pokaz.

Nożyczki, stempel i kalka, czyli w(y)padki leśnych artystów

Zacznijmy dziś od tego pięknego demona. Nie skupimy się jednak na cieniowaniu, ale na szablonie wykonanym przez Akarui.





Pod tym linkiem znajduje się rewelacyjny grafik, Shinerai, który wykonuje swoje dzieła w niezwykłym, cudownym stylu. Najwyraźniej nie tylko mi podoba się to, co robi. Spójrzcie na to dzieło, a potem w górę. Widzicie podobieństwo?

Co na to autor oryginału? aveCHOMIK zapytała się go, czy nie ma nic przeciwko.

Wygląda na to, że po prostu użyli pozy, nie projektu smoka. Dla mnie jest okej. Dzięki wielkie za powiadomienie, doceniam to.
Odpowiada Shinerai

Uff, tym razem rozeszło się po kościach. Mocniejszy finał miała ta afera...



Każdy gracz, zapytany o autora tego gifa odpowie pewnie - aveCHOMIK.

Prace te wstawił do tematu inny gracz, bohater dzisiejszego odcinka, nieustraszony mati.

(...) ja tylko przerabiałam lineart i udzielałam dokładnych wskazówek co i jak pokazując palcem na monitorze i powtarzając 'źle to robisz ! sprobuj inaczej'.(...) pokazywalam mu co i jak na zasadzie tego co sama wiem. Smoka kolorował sam ale z pomocą moich wskazówek. Można potraktować to jak ustny tutorial na cieniowanie ;D
Broni się aveCHOMIK

Zmora. nie uważa tego jednak za dobry argument:

Dla mnie i tak to podejrzane, bo ja także tak samo uczyłam kogoś i nie ma szans, żeby człowiek się od razu nauczył stylu swojego nauczyciela w takim stopniu.

Zdajmy sobie sprawę z tego, ze grafika w tej grze nie jest komerchą, liczy się praca - nie autor. 
Zauważył jusha

Popieram kwestię, że sprawę należy zostawić w spokoju - ale zastanówmy się nad jednym. Czy na dłuższą metę nie namnożą się przypadki "przyjaciół grafików" którzy wstawiając pracę wykonaną przez kumpla będą zgarniali panel?

Zapytałam wtedy i, oj boziu boziu, gdybym wtedy wiedziała, jak dalej pójdzie ta afera...

Noże i widelce poszły w ruch, graficy prawie rzucili się sobie do gardeł kiedy nagle... mati przyznał się, że CHOMIK zrobiła dla niego gif, aby dostał panel.

witam
chciał_bym orzec pewną tezę , a więc pamiętacie mojego smoka nocy.? avechomik zrobiła go w zupełności sama i dodała na moje konto żebym dostał panel.
zostało to wykłucone ponieważ kilka osób chomik wciągneła w to....
następny smok dracko którego tez avechomik robiła w zupełności sama ale tym razem u mnie zęby zrobić screeny aby było wiarygodnie
pozdrawiam
i życzę miłej dyskusji na ten temat

Czas na przerwę od tej sprawy i mroczną tajemnicę Radianty.

Dziś już nie powiem Wam, jak wyglądał, bo Gilf zatarł wszelkie ślady po nim. Praca miała jednak pozycję tego smoka. Mało Wam?

O.O
To anioł Radianty, nie Zmory! Jestem tego pewna.
Krzyczy Neamhni


To jest mój gif. Zgłaszałam to Gilfuinowi, bo dałam prawa autorskie Radiancie żeby dobyła panel, ale zrobiła parę głupstw więc się przyznałam, Radianta panel musi zdobyć swoją ciężką pracą na nowo, a gif został przypisany prawdziwej autorce.
Przyznaje Zmora.


Fakt, kiedyś było tak, że nie potrafiłam zbyt wiele i o pomoc prosiłam zmorę, jednak nie widziałam nic złego w odrysowaniu figurki gdyż w domu mam identyczną i po prostu ją odrysowałam zmieniając parę detali. Nie widziałam tej na dA, mimo to smok tak naprawdę jest wzorowany tylko pozą więc to chyba nic złego.
Stwierdza Radianta


Wybacz, ale kręcisz. Ta figurka jest jedyna w swoim rodzaju, creaturesfromel sama tworzy i sprzedaje swoje figurki, a ja nie wierzę, że zapłaciłaś za nią 365 dolarów (+ przesyłka z Kanady) i nie wiesz, kto jest jej autorem.
Na scenie pojawia się meiso


I właśnie wtedy pojawia się pod mati, o której była mowa trochę wyżej. Co na to ludzie?

Najpierw ta sytuacja z aniołem Radianty, a teraz to. Jak tak dalej będą postępować graficy z panelem, nie dość, że zepsują sobie reputację, to jeszcze nie będą wchodzić gify tych mniej lub całkiem nieznanych grafików, bo zaraz będzie krzyk, że ktoś za nich odwalał robotę.
Oburzyła się Libra07


Napisałam już gdzie trzeba, pewne jest to, że mati935 straci panel. Jak bedzie z aveCHOMIK? Nie mam pojęcia.
Nie sądzę jednak, żeby dalsza dyskusja była potrzebna. Każdy wie o co chodzi, bez sensu powtarzać argumenty i oskarżenia poprzedników. Bo nie ma to jak zemsta, która ma podłoże prywatne, prawda? To jest bardzo nie w porządku i uważam, że w ogóle zachęta do dyskusji na ten temat jest nie na miejscu.
Ucięła Shadya

Po aferze w temacie pojawił się Gilfuin. Smok Nocy wrócił do aveCHOMIK a anioł został podmieniony na tego:



A teraz najlepsze... w dzisiejszych czasach po Lesie krąży ktosia nazywająca siebie aveCHOMIK, a właściwie to Averris (przez zmianę nicku). Osoba siedząca na koncie to jednak nie autorka tych wszystkich gifów z ręki Chomika, a podobno... Radianta. Wedle jej słów Chomik przekazała konto i ona się nim opiekuje, zabierając równocześnie zasługi twórczyni. Bum tsss...
















Skoro już jesteśmy przy tej graficzce...

Ostatni Drakolisz to dzieło aveCHOMIK (oryginalnej) - a w pierwotnej wersji wcale nie miał jelit na wierzchu!

Graczy dopadła wściekłość. "Jestem ekstremalnie zawiedziona. Dlaczego? A to dlatego, że gif jest świetny i w ogóle, ale W ŻADNYM STOPNIU on NIE JEST dracolichem i jeżeli ktoś uparcie twierdzi inaczej, to chyba nie ma oczu ^^'",

Chomik odbiła piłeczkę twierdząc, że ten smok dopiero zaczyna gnić, więc mięso nie zdążyło odejść od kości. Uległa jednak namowom graczy i zmieniła go na obecny wygląd, z jelitkami. Hyden rzuciła jeszcze na odchodne:

Od początku mówiłam, że to jest jakaś kpina, a większość się zarzekała, że nie, on jest idealnym drackiem! Tłumaczenie się, że ma on kości w środku to jak zrobienie smoka z kamienia zarzekając się, że to smok powietrza, bo ma powietrze między kamieniami. Owszem, gif jest zrobiony ładnie, ale tak jak było mówione, wciśnięto go na siłę, bo przecież jednowariantowiec to chyba tylko draco.
Jestem zawiedziona, aczkolwiek co rozmawiam z Gilfuinem to mówi, że musi wstawić, bo gracze tak chcą ble ble. 
Wiecie co, cofam tę ironię z poprzedniego odcinka, tą przy Morganie.

Skoro ktoś miał jaja, żeby napisać do admina, bo jej się gif nie podoba... mój smok został już skazany na śmierć. Au.

Tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszy odcinek. Dajcie znać, czy Wam się podobało i co sądzicie o tych naszych aferach. : )

Spika

940: Paczuszka Pandory: Gify na ostrzu noża 1



Gify smoków wydają się być czasem jedyną nowinką, jaka wchodzi do gry. Serio! Miesiącami pojawiają się ich trzy, czasem cztery, a poza tym milczenie owiec i cisza. Nasze smocze arty to z pozoru tylko kilka, kilkanaście pikseli wysokości/szerokości, z rzadka jakaś animacja. Prace naszych leśnych grafików warto znać, warto na nie głosować, a tym bardziej warto wiedzieć, czemu ludzie tak się o nie rzucają. Dziś przeglądniemy topkę propozycji na nowe gify, dorzucimy kilka afer i zachęcimy Was, drodzy czytelnicy, do głosowania na swoich faworytów w temacie na forum.

Dowód na szatańskość Halloween, czyli upiorna trzynastka.



Czasem zdarzy się, że administrator błędnie wgra warianty. Tak stało się właśnie tym razem, przez co w grafikach zaszła niepokojąca fuzja wizji dwóch autorów. 
Po wejściu do gry pracy autorstwa Warrior., graczy posiadających mędrców i dorosłe smoki czekała taka oto niespodzianka:


Można się zdziwić, nie? 
To, na co patrzycie to inny wariant Halloween wykonany przez Morgause, panią Świetlików. Jak to się stało, że ten lekko zapomniany, szablonowy smoczek zmieszał się z dużą bestią? Nie mamy pojęcia. Ciekawsze jest jednak to, co stanie się, gdy pogrzebiemy trochę w gifach wgranych do gry:

smoki.nightwood.net/img/smoki/[1-5]_halloween_[2-...?].[gif]

To co widzicie to Adres Smoka. Można za jego pomocą patrzeć na gify, zmieniając cyferki i nazwy (bez polskich znaków!). Dzięki temu często dowiedzieć się można o wgranych do gry wariantach nim zagoszczą w grze, łatwo też sprawdzić, czy nie ma w systemie nowych żywiołów (tak właśnie po raz pierwszy Nightwood obiegła wieść o wgraniu Piasku - poprzez system gifów). Zmieńcie wariant na 5, numer na 12 i macie smoka Morg. A potem kliknijcie 13. Ups...?

A co TO jest...?

Pewnego razu oglądając warianty smoków w grze bawiłam się nazwami, wyszukując niewprowadzone jeszcze żywioły. Było to za czasów Smoka Piasku, więc liczyłam bardzo na to, że ujrzę wśród gifów swój żywioł. Pustynnego smoka nie znalazłam, natrafiłam jednak na coś takiego...



Czy to ogień? Czy to ciało? Czy to awangardowy feniks o jednym stadium?
Pani i Panowie (i anonimy), przedstawiam Wam Lunga.

Lung był kiedyś nowym pomysłem na żywioł smoka autorstwa Mileczki, która jednak, przekonana przez graczy, że ten jest nieklimatyczny, skasowała go. Żałujecie? Cóż, i tak prawdopodobnie byście go nie zdobyli - z założenia Lungi przywoływało się w evencie, a szansę zdobycia smoka miała jedna, losowo wybrana osoba.

Mimo to gify Lunga tkwią sobie wesoło w grze nic nie robiąc, a jest ich aż trzynaście. Pechowa liczba znów prześladuje Nightwood! Jak myślicie, co zamierza zrobić z nimi Gilf? Czy podczepi je do jakiegoś pomysłu (pasuje jeno Iryzacja), a może tak je zostawi? A może, o zgrozo, zamierza sklecić własny sposób zdobycia?

Łapka, nóżka, skrzydełko takie ładne, czyli chomikowanie pomysłów leśnych grafików.


Kojarzycie to powietrze Asury? Ładne, prawda? Autorce przynajmniej dwukrotnie zarzucano, że ściągnęła swoją pracę z Dragon Cave (raczej pomysł, bo z tego co patrzyłam, ta gra to pikseloza)... na mnie nie patrzcie, ja nie gram! Odbicie piłeczki? Podobieństwo jest przypadkowe.


W kolejce czeka na nas wpadka Zmory., a poszło o prawa autorskie... Screen poniżej to nie fake, tylko prawdziwe wydarzenie z gry.

O co chodzi? Smok powyżej, to przekolorowana wersja Pogody Zmory. 


Ależ jaki problem, możecie spytać, to się już zdarzało. Niby tak, odpowiem, ale Zmora. dała autorowi zgodę na taką przeróbkę. Ups!

"Tak czy siak pozwoliłam na przeróbkę, bo ten smok nie ma szans ^___^ Widać przecież na nim chmurki, słonko, tęczę, pioruny, i to ma być drako? Drako to szkielet." - Zmora.
...pisała bezpośrednio zainteresowana ósmego lutego. Dziewiątego smok wszedł, rozpętała się burza, a wariant podmieniono na ten:


Przynajmniej wszystko zostało w rodzinie. Choć niektórzy użytkownicy wyraźnie wyrazili swoje oburzenie zaistniałą sytuacją:
"ZMORA dała zgodę, tak? Gif wszedł i nagle go nie ma, bo jak ZMORA stwierdziła, nagle jej się odechciało dawać prawa autorskie do tego gifa komuś innemu. No bez jaj, ale to jest z deczka poniżej pasa. Co prawda panelu i tak by nie dostał, ale... no właśnie, pozostaje pewien niesmak.
(...) No bo w tym przypadku wyszło dziwnie: autor zgodę miał, a gif z gry został usunięty, bo to nie jego praca." - Clarice

Pozwę cię do Modów!, czyli biedny pan Morgan. 


Co jest nie tak z Panem Morganem, oprócz tego, że dostał imię po Dexterze O Tym Samym Nazwisku i ma uśmiech smile doga? Nie przypomina smoka...? Pudło, nie tym razem. 

Tym razem, pewnego sobotniego popołudnia przyszedł do mnie list do Grającej, którą, z całym szacunkiem dla nicku, nazwę X.

X zwróciła uwagę (subtelną jak muśnięcie rozpędzonego tira), że smok jest po prostu paskudny. Okej, kwestia gustu. Następnie padły słowa oskarżenia wobec grafika, czyli mnie, że podobny wariant nie ma prawa zagościć w grze familijnej, a sprawa pójdzie do modów. Bo gdyby zobaczyły to jakieś dzieci, przestraszyłyby się i przestałyby grać. Morgan jest zbyt brutalnie narysowany, ja nie mam wyczucia, ani moralności, a coś takiego należy szybko skasować, zanim faktycznie ktoś zostanie obrzydzony. No ładnie...

X, kiedy zwróciłam jej uwagę o drobnej wolności przekazu, nakrzyczała na mnie (wirtualnie) i podobno puściła maila do Moderacji z prośbą o skasowanie. Do dziś jestem ciekawa, czy list doszedł, a jeśli tak... chciałabym zobaczyć reakcję góry. : )


Na dziś to wszystko, ale w następnym odcinku obiecuję Wam więcej sensacji, więcej afer i więcej gifów. Do przeczytania!



+ Dodatek:

Wzór Asury
Spika

939: Forumowe sensacje 10: Podsumowanie lipca

Wakacje mijają, tymczasem nienawidziciele będą nienawidzić, a nołlajfy nołlajfić. Czasem jedno i drugie naraz. I o nich też będzie mowa. Jednym zdaniem - podsumowanie co ciekawszej lipcowej aktywności Nocnego Lasu w moim wykonaniu.

Złodziej Czasu

Autorzy grafik: Square Enix / Eidos oraz Zmora.
Są osiągnięcia i Osiągnięcia. W Nightwood niektóre radośnie wiszą gdzieś pod listą smoków. Inne czyli Ordery, nieco wyżej, zaraz pod fragmentami piosenek i zapewnieniami o niestabilności psychicznej Twojego OC, znanych w skrócie jako "Informacja w profilu". A jeszcze inne na pierwszy rzut oka nie są wyświetlane nigdzie, lecz nadal są dumą gdzieś w sercu hodowcy. Takim osiągnięciem jest na przykład wiedza o tym, że twój smok jest pierwszym stworzonym w swoim żywiole. (Poza adminem, bo admini mogą wszystko i przez to są ble i się nie liczą.)
Albo takie masz wrażenie. A potem okazuje się, że coś nie gra. Bo, zabawna sprawa, ktoś stworzył smoka czasu przed czasem. I w ten sposób po latach zakładasz temat z żalem, tak jak zrobił to BROM0212. 
Po drodze okazuje się, że nie umiesz zrozumiale pisać, a "polskie znaki diakrytyczne" znaczą dla ciebie tyle, co bezsensowna składanka nazwy klątwy z okazji piątku trzynastego.
Oczywiście, sprawa jest poważna. Chcemy znać prawdę, a nie jakieś bajeczki. Bo jeśli stworzyłeś pierwszego smoka czasu własnoręcznie, no to przecież ktoś musiał oszukiwać. Padło na Relashio ze smokiem czasu o ID niższym od bestii Bromcia. 
I nieważne, że to nie jedyny smok czasu o ID niższym od bromciowego. 
Nieważne, że (chociaż dzisiaj wątpliwej legalności sposobem) Relashio zdobyła prawdziwą klepsydrę i stworzyła smoka czasu wcześniej. Nikt potajemnie nie zmienił żywiołu, co mogło mieć miejsce (co więcej, zmiany żywiołu na specjalny można było sobie legalnie wygrać chociażby tutaj) i byłoby wręcz wygodniejszym rozwiązaniem. Nieważne, że czasy i obyczajowość były inne. Wszystkiemu winni są modzi i oto rodzi się kolejna teoria spiskowa na temat smoczej administracji.
Zbrodnia wojenna przedawniona.
Bo naprawdę, czy jest sens spierać się o coś, co wydarzyło się lata temu? O coś, co powiedzmy sobie szczerze, nie ma żadnego znaczenia? Nie można się po prostu pogodzić z faktem? Zwłaszcza, jeśli jedyny dowód jaki masz, to twoje własne przeświadczenie? Jak widać nie można. Na szczęście, sprawa została szybko zgaszona poprzez duszących po cichu chichot użytkowników oraz administrację. Czy doczekamy się aktu drugiego? Czas pokaże.

Wybaczcie, że moje umiejętności graficzne nie pozwalają na wykorzystanie okładki "Złodzieja czasu". Ale pamiętajcie... Żółw Się Rusza!

Wyście sobie, a my sobie, każden sobie rzepkę skrobie


Ostatniego czasu dobrze mają się nowe propozycje. Autorzy wielu z nich rzucili się do gorączkowej pracy nad swoimi wątkami. Napisaliśmy już o nich milion artykułów. Ten nie będzie kolejnym. Przynajmniej nie cały, jednakże nazwa zobowiązuje. Stąd też zmuszony jestem wspomnieć o dwóch burzach słownych, jakie rozpętały się w propozycjach.

Sprawa pierwsza czyli Walczący, Handlarze i Inflacja

Po wejściu świetlika rozpętała się bitwa o nowy limit. Powstały nowe propozycje jego zdobycia. Jednakże, już wcześniej istniał temat proponujący nagrodzić Walczących. Propozycje były mniej więcej różne: Rozsądni proponowali kilka milionów, Masochiści uważający, że "codzienne szkolenie smoka przez 17 godzin to drobiazg" - kilkadziesiąt. Swoje trzy grosze wtrącili też inni. Ostatnio walka rozgorzała na nowo. Walczący domagają się uznania ich wysiłku poświęconego grze. Ludzie Antywaleczni uznali, że samo walczenie i gonienie Topki to wystarczające wyróżnienie, a limit to co innego. Walczący odpowiedzieli, że należy go dodać, właśnie dlatego, że to coś innego. Handlarze wtrącili się, ponieważ srebro z walk napędzi Inflację, a ceny szkoleniówek podrożeją w wyniku boomu na szkolenia (olaboga!). Walczący zaproponowali opcję PP + Limit. Inni nie wyrazili zgody.
Ogólnie nastrój społeczny jest jeden - wszystko, co będzie dodane, ma zwalczać Inflację. Inflację-potwora, Inflację, która wyolbrzymiona stała się już Ideą, z którą będzie się walczyć do upadłego, nie bacząc na jej stan faktyczny.
Walka smoków i ludzi trwa, a we wszechobecnym chaosie trudno wyróżnić kolejne fronty.

Sprawa druga czyli Walczący i Topka

O obecnym systemie smoczych walk można powiedzieć tyle, że jest monotonny. Z tego też powodu propozycja dodania trzech nowych umiejętności do Akademii spotkała się z raczej przychylnym przyjęciem. Dwie pierwsze - Otumanienie i Spętanie są dosyć proste. Nowością jest tu, że zamiast wzmacniać naszego smoka w jakiś sposób, te osłabiają siły przeciwnika. Trzecia natomiast łamie konwencję "im więcej, tym lepiej", oferując w zamian system "coś za coś". Agresja, gdyż taka jest nazwa tej umiejętności, zwiększa statystyki, gdy nasz smok jest agresorem, a zmniejsza kiedy sam zostanie zaatakowany przez wrogiego gada. Dla graczy ze słabszymi smokami, którzy po prostu chcą nabić sobie srebra - wyborne. Dla graczy z Topki zazdrośnie strzegących swych miejsc - niekoniecznie.
Bo przecież, może okazać się, że ktoś słabszy dzięki nowej umiejętności pokona mojego smoka! Ten pomysł to zło, trzeba go zetrzeć z powierzchni ziemi! Tak przynajmniej zareagowały pewne osoby, które możemy dostrzec na liście najwaleczniejszych.
Jakby w walkach nie liczyły się, no właśnie - walki, ich ogólna ilość, lecz rezultat pojedynczej z nich. Jakby fakt, że parweniusze mają teraz dostęp do większej ilości PP dziennie oznaczał, że go wykorzystają w całości, siedząc po kilkanaście godzin dziennie przed ekranem? Życie realne? Wszyscy o nim zapomną, gdy tylko Agresja wejdzie do gry.
Pojawiły się również argumenty, że nie każdy chce osłabiać swego smoka w obronie. Ba, niektórzy szkolą swoje smoki tylko po to, by potrafiły się obronić. I nawet wtedy - niektórzy, nie wszyscy, a inni chętnie poświęcą kilka przegranych walk na rzecz kilkuset wygranych.

Wniosek z tych dwóch opowieści jest jeden i został wytłuszczony tam gdzieś w górze. Każdy chce nowe rzeczy i wszystko jest dobre, dopóki  to ja, a nie inni mają z tego korzyść. Inni rzecz jasna, chcą tego samego. Zwyciężą - oby - najlogiczniejsze argumenty. Lub te, które trafią do gustu tego, który trzyma faktyczną władzę.

Kronika Zdarzeń Znaczących dla Klanu Czyli Esencja Opiekunów Nocy

• Klan opuściła Zanate, lecz wróciła po kilku dniach. Klan opuściła też Atria i jak na razie nie wróciła.
• Klan to nie żadne żarty. 14 lipca do życia klanowego weszła nowa... ustawa, która reguluje kwestię nieobecności w klanie. Szereg zasad dotyczących częstotliwości aktywności w klanie - od wypełniania minimalnej aktywności miesięcznej, czyli obecności w klanie 10 dni w miesiącu, poprzez system nieobecności "na już", po tytuły karne i specjalne.
W praktyce ma to sprawić, że członkowie będą aktywni, a klan będzie żył i nie zawierał w sobie "Sztucznego tłumu", jaki posiada część pozostałych grup na Zgromadzeniu. Zacnie przemyślane, niestety kosztem tego jest spora biurokracja, a cała idea chyli się w stronę drugiej skrajności - zamiast sztucznego tłumu, sztucznie wymuszanej aktywności. To dość oryginalne, bo wręcz zbytnio poważne podejścia do spraw, gdzie inne klany są znacznie bardziej liberalne. Nikt nie chciałby być przykuwany siłą do monitora, prawda? Z drugiej strony, sami Opiekunowie zdawają się nie narzekać. Wręcz sami się proszą, by ich o to pytać.
• Iracel zrezygnowała z posady lidera i moderatora.
• Moderatorami Opiekunów zostali za to Artem i Maraqendi.
• Stanowisko lidera otrzymała FanOfTill.

...Warto dodać, że powyższe zmiany to tylko kilka ze stale zmieniającego się repertuaru moderatorów ON. W tym roku aż 3/4 zmian stanowisk zgłaszanych jako te z niezbędną interwencją administratorów należy tylko do Opiekunów Nocy. Jakby nie można było raz, a dobrze i ustalić odpowiedzialnych za coś?

• Z podaniem do klanu wkroczyła Catalein.
• Zanate po raz kolejny opuściła klan. Ale nie martwcie się - minęło dopiero kilka dni, może za chwilę wróci.

Wszystkie inne klany, czyli w praktyce Dzieje Plemienia Twierdzy Południa
• Po długim czasie oczekiwania Metztli została oficjalnie wojownikiem w Twierdzy.

Zmiany na hodowli
I na koniec już nowe warianty, jakie pojawiły się w lipcu, jako, że to jedyna rzecz, która po niedawnym boomie została wprowadzona. Ale wiecie, jest lato, ludzie biorą urlopy i takie różne.

Natura wprost z dżungli autorstwa UlvenFenrir

Jest cudowny. Gdybym tylko miała naturę... te rogi są cudowne. To taki prawdziwy porządny smok, które lubię. Ulven chyba styl trochę zmieniła, bo zawsze robiła takie masywne gady, a ten jest, no, "lżejszy". ~ Eleventh Doctor

Podoba mi się pomysł na tego gada i jego anatomia - łeb jest przecudowny. Niestety skrzydła... wyglądają mi na po prostu niedokończone, zwłaszcza w porównaniu z fragmentami pocieniowanymi całkiem szczegółowo :(. ~ Tempestris

Codziennie nowa Noc. Wykonanie Zmory

Uwielbiam takie delikatne tony. Dodatki są bardzo subtelne. Przywodzą na myśl prostą, typową noc. Nie ma tu nic wyrafinowanego, ta prostota jest wprost idealna. ~ Nyra

Bardzo ładny gif. Świetnie zestawione kolory, takie pastelowe z tymi jasnymi, białymi dodatkami. ~ Cerro

He he, dorosły wygląda jakby nosił dredy.~~ Ilwyd Blaidd

Klasyczna teoria chaosu by Kijoko12

Jest taką... klasyką Kijoko. Nie porywają mnie barwy i klatka piersiowa, ale skrzydła i spójność wykonania oraz same techniczne umiejętności - bardzo na plus. ~ Smocza pani

Bardzo git te wariant. Idealnie w sam raz dla wielbicieli smoków-smoków, nie za duży, nie za mały, niezbyt szalony. Podobają mi się pozycje głów, są bardzo naturalne i dynamiczne. I te kolory... dla mnie na duży plus. ~ Spika





W lipcu to wszystko. Do kolejnego razu!

Miij

938: Leśne Opowieści: Martwa panienka i siedmiu podejrzanych, część 5

Yrene nie lubiła aresztowań. Owszem, znała Strażników, dla których nie istniało nic przyjemniejszego niż poczucie tryumfu przy dopadnięciu przestępcy, lecz sama się do nich nie zaliczała. Krzyki, lamenty rodziny, wściekła szarpanina, jakieś głębokie przekonanie aresztowanych, że oto za chwilę spotka ich coś strasznego... trudno, żeby to wszystko sprawiało przyjemność.

A przecież elfy nie stosowały tortur. Ich więzienia były czyste, jasne, zamkniętych w nich traktowano łagodnie. Kara śmierci należała do rzadkości.

Yrene była strasznie ciekawa, czy opór więźniów wynika z przyzwyczajeń do brutalnych metod ludzkiej władzy, czy jednak z zafałszowanych legend na temat jej własnego ludu. Spodziewała się, że odpowiedź stanowiłoby raczej to drugie.

Justice Cother
Gdy aresztowano na jej rozkaz Agonza, stała przed dworkiem panny Seren, mimo że tego dnia kropił deszcz. Słyszała podniesione głosy Strażników i krasnoludów. Białe włosy kleiły się jej do czoła.

Wreszcie wyprowadzono aresztowanego. Szedł pochylony, z rękami skrępowanymi na plecach. Strażnik, który go prowadził, musiał zgiąć się niemal w pół, bo więzień był znacznie niższy od niego. Załadowano Agonza na drabiniasty wóz i odjechali.

Teraz Yrene znów patrzyła na więźnia, lecz na głowę nie padał jej deszcz. Znajdowali się w areszcie w siedzibie Straży. Drewniane ściany, krata w wejściu, strażnik na końcu krótkiego korytarza. Agonzowi jeszcze nic nie udowodniono, stąd nadzór nie był szczególnie surowy.

– Wiem, co zrobiłeś – oznajmiła Yrene, opierając się plecami o zimną kratę.

Agonzo uniósł głowę. Siedział na pryczy, nogi wisiały mu kilkanaście centymetrów nad ziemią. Pociągnął nosem, z którego ciekł śluz, otarł go ręką, czerwoną, spracowaną.

– Nic nie zrobiłem – rzekł.

– Jasne. To po co była ci zdychajmyszka?

– Na myszy – odrzekł Agonzo sucho. – Po nazwie się można domyśleć.

– Użyto zdychajmyszki, żeby otruć pannę Seren.

Yrene zaklęła w duchu, widząc wyraz twarzy krasnoluda. Albo był autentycznie zaskoczony, albo znakomicie udawał. Żadna z tych możliwości nie wróżyła jej śledztwu zbyt dobrze. Złapać niewłaściwego człowieka lub wytrawnego kłamcę, sama nie wiedziała, co gorsze.

– Gdy ją przyniosłem od zielarki, postawiłem tam, gdzie zwykle kładliśmy trucizny – powiedział Agonzo. – Na kredensie, po prawej. Każdy ją widział, każdy mógł użyć.

Yrene powoli pokiwała głową.

– Czyli dopuszczasz możliwość, że zrobił to ktoś z twoich?

– Tego nie powiedziałem – zauważył Agonzo.

Yrene zastanowiła się przelotnie, czy stosowanie tortur ułatwiało ludziom wyciągnięcie z przesłuchiwanych upragnionych zeznań. Bo jeżeli tak to, na księżyc, może powinno się do nich wrócić? Rozmawiania w taki sposób z tym upartym krasnoludem już ją męczyło, a dopiero zaczęła.

Przez chwilę pozwoliła swoim myślom błądzić beztrosko w sferze marzeń. Później raptownie wróciła do smutnej rzeczywistości.

– Powiedziałeś – stwierdziła. – Trucizna stała na kredensie. Zrobił z niej użytek ktoś, kto miał do niej dostęp. Sugerujesz, że panna Seren sama popryskała sobie nią jabłka?

Agonzo skrzywił się.

– Mogło być i tak. Z niej był kawał wariatki.

Yrene uniosła brwi. A to ciekawostka. Nie dość, że handlarka mentoliną to jeszcze wariatka. Panna Seren z każdym dniem jawiła się w oczach inspektor odrobinę barwniejsza. I coraz bardziej niegodziwa.

– Dlaczego tak mówisz? – spytała cicho.

Agonzo poruszył się niespokojnie pod jej spojrzeniem. Widać było, że już żałuje swoich pochopnych słów. Przez chwilę milczał, splatając i rozplatając palce.

– No, miewała takie różne... napady szału – mruknął wreszcie. – Wcale nie było dobrze dla niej pracować. Jeżeli przynieśliśmy z kopalni, co trzeba i ile trzeba... no to było w porządku. Ale nie zawsze się udawało wyrobić normę, tak? Wtedy się wściekała.

– I co robiła? – Yrene naciskała, bo skoro już Agonzo się rozgadał, nie było na co czekać.

– A różne rzeczy. Głównie rzucała tym i owym, ale czasami... no, leciało trochę batów – wysłowił się w końcu.

Yrene przygryzła w zamyśleniu wargi.

Znęcanie się nad pracownikami. Łącząc to ze wszystkimi dotychczasowymi informacjami, Yrene siłą rzeczy doszła do wniosku, że Seren szczególnie cnotliwą panienką o miękkim serduszku nie była.

Te kilka wyduszonych z trudem zdań, które wycisnęła z Agonza, miało też znaczenie dla sprawy. Istniał motyw. Dla całej siódemki krasnoludów.

A wszystko rozbijało się o kopalnię.

– Agonzo? Co wy kopiecie w tej kopalni? – spytała Yrene. – I lepiej nie wciskaj mi kitu, że srebro.

Agonzo patrzył na własne stopy. Wzruszył ramionami. Pokręcił głową, zaciskając wargi w cienką linię.

– Mógłbyś wyjść już dzisiaj.

Nie odpowiedział. Nie chciał mówić. W porządku. Miał w końcu prawo zachować milczenie.

Yrene zostawiła go w celi, sama wyszła.

– Skończyłam – rzuciła do strażników i udała się do siebie.

Demony niech porwą tę kopalnię. Chyba będzie musiała się do niej wybrać.



Cerro

937: Z zakurzonych kart Zgromadzenia: Wojny Grafików 3: Odcienie krytyki

Ostatnio sporo było w iNightwood o proponowanych żywiołach, nadchodzących rewolucjach i nowościach. Z całą pewnością wszyscy ucieszyliśmy się, że zastój, który wielu nakłonił do wieszczenia końca gry, został przełamany. Niemniej, patrząc naprzód, warto pamiętać o tym, co było. Dlatego zapraszam Was, Drodzy Czytelnicy, w podróż do przeszłości.

Jeżeli czytaliście kiedyś Wojny Grafików lub nieco nostalgiczną ich drugą część, Nowe idzie, wiecie zapewne, czego spodziewać się tutaj. Bez dalszego ociągania, zanurzmy się w kipiel gorących dyskusji z odległej przeszłości...

* * *


Cukier, cukier, jeszcze więcej cukru, a na deser - łyżeczka piołunu. Znamy, prawda? Częstokroć po fali radości w temacie o nowych wariantach zjawiają się krytykanci. Niektórzy zupełnie przytomni. Inni z nieśmiertelnym komentarzem "ale były lepsze". Cóż, "ale były lepsze" to mało oryginalna śpiewka, znana od roku 2009.
Mi się nie podoba. Te oczy, kulki na ogonie, rozmazane skrzydła (zwłaszcza w drugim stadium), te sople(?) na ogonie mędrca...
Imo w propozycjach były przynajmniej dwa ładniejsze Śniegi, niż ten wprowadzony wczoraj. Jednak tam, cieszę się, że Śnieg dostał nowy wariant ^^. ~ Melodí 

Jak często, także i pod tym gifem znalazły się komentarze osób, które wyraźnie widziały jego wady i potrafiłyby je poprawić... momencik. Nic z tych rzeczy.
Już wiem! Jest za ciężki! Śnieg powinien być raczej lekki - płatek śniegu, płatek śniegu... A tutaj jest to smok wojny w wersji smok wojny na śnieżki. I nie rozumiem, dlaczego świeci.* ~ Saquasha
"Cześć, twój Smok Śniegu jest Smokiem Wojny na Śnieżki". Gdyby nazwa była krótsza lub miała znośniejszy akronim, nadałaby się doskonale jako określenie wszelkiego rodzaju pozornie konstruktywnej krytyki, jakiej i dziś nie brakuje nam na Zgromadzeniu.

* * *


Uff, czy zauważyliście, że to już drugi selenkowy gif w tym artykule? Pewnie nie możecie uwierzyć, że zebrał baty?

Cóż, zebrał. Niełatwo zadowolić złaknioną gifów gawiedź.

Większość komentarzy, dotyczących smoka, wiązało się z brakiem rogów, które bardzo by go upiększyły. Zdaniem komentujących przynajmniej. Niemniej, pojawiły się także surowe opinie wytrawnych smokologów:
No cóż, ja jednak zostanę przy zdaniu iż smoki to GADY, a nie ROBOTY! Ogólnie wykonanie genialne ale nie pasuje do NWD... smoki to przepiękne, pełne gracji stworzenia o nieprzeciętnym intelekcie i niespotykanych zdolnościach, a nie kupka blachy... zdecydowanie mi się nie podoba.* ~ Lighty

Przy okazji wprowadzenia tego Metalu, pojawiła się też... krytyka krytyki. Zgadza się, coraz bliżej do Incepcji.
Ludzie, nauczcie się doceniać pracę innych, a jak aż tak wam się nie podoba, to zachęcam do zrobienia własnego gifa, może wtedy się przekonacie, ile czasu oraz umiejętności trzeba włożyć, by powstało coś, z czego będziecie zadowoleni. Nie musi się wam podobać to, co zrobili inni, nie sposób zadowolić wszystkich.* ~ tapeciara
Przyznać należy, specyficzne podejście. "Nie lubię - nie komentuję" brzmi trochę jak naklejka jakiejś akcji antyalkoholowej.

Rozsądniejszy pogląd na szczęście również miał swoją reprezentację:
A jak się komuś nie podoba (nie mówię do wszystkich xD), to niech komentuje z głową i dokładnie wyraża, co mu się w różnych gifach nie podoba, co sam by zmienił i najlepiej niech zrobi własne "dopracowanie" gifów.* ~ Clarice
To chyba dobre motto do wydrukowania i powieszenia nad łóżkiem.

* * *


Śnieg, który wygląda jak Urodzaj. Burza, która wygląda jak Czas. Demon, który powinien być Ciałem. Ogólnie, przy wprowadzaniu niektórych gifów wydaje się, że graficy najrozsądniej zrobiliby, tworząc smoki bez pomysłu na żywioł, pozostawiając wybór użytkownikom.

Doskonałym przykładem jest powyższy Eter, obsypany komentarzami utrzymanymi w dość monotonnym stylu:
Mmm, myślałam, że dadzą tego gifa jako duszę ;]* ~ Chikyu
Gif przepiękny, idealny, cud, miód i orzeszki tylko... że to nie eter, a raczej magia albo dusza...* ~ cat-woman
Ten ostatnio dodany eter przypomina mi bardziej duszę C:* ~ Althersis
Uhm, nowy eter jest cudowny i dokładnie wykonany, jednakże kolorami upodabnia się bardziej do smoka duszy niż eteru. ~ Ithin
Po raz pierwszy żałuję, że nie mam smoka eteru, ten gif jest przecudny, choć zgodzę się, że bardziej pasowałby na dusze lub noc, ale z eterem tez mu do twarzy.*  ~ Tifa86


* * *



Równie wskazane jak zezwoleniem odbiorcom swego dzieła na wybranie stosownego dla niego żywiołu, bywa niekiedy... dobranie koloru!
Osobiście bardzo mi się podoba ten czas, ale uważam, że mógłby być niebieski lub błękitny, bo nawet jakbym chciał zmienić mój wariant, to nie mogę, bo nie będzie mi pasować do ramki ;P* ~ eccko
Bardzo ładny, choć kolorystyka mało-czasowa ^^". ~ Melodí 
No nie wiem, jakoś te barwy nie pasują mi na smoka czasu, pozostanę przy innym wariancie, ale gratuluję autorce wykorzystania jej pracy w grze. ~ Tifa86

* * *


Ten odciek WG bardzo mocno skupiał się na wariantach, wykonanych na szablonie Selene, dlatego na koniec będzie, tak dla odmiany, coś innego.


Oto gif, bez cienia wątpliwości zainspirowany szablonem, który dzisiaj w zasadzie popadł w zapomnienie. Co mogło się w nim nie podobać? Dobrze wykonany, ma skrzydła, pasuje do żywiołu Dracolicha. Jednak jego wprowadzenie zrujnowało plany, które snuło wielu hodowców...
Trupek ładny (nawet bardzo), tylko ludzie chcieli, by ten wariant miał tylko ogień, a by pozostałym zrobić inne (tak mówili przy wprowadzeniu ognia). A teraz wszystkim smokom będą robione warianty na tym wzorze i nici z planu, by każdy wyglądał inaczej (zaraz pojawią się na wzorze Aapep).* ~ gryffion 
Głupio, że dali tego smoka na tym gifie. Ogień był oryginalny dzięki temu, tak jak śmierć, a teraz i drakolich ma ten sam szablon. Niezły gif, ale liczyłam, że w takiej pozie będzie tylko smok ognia. ~ Kage
Fajnie wygląda nowy Dracolich, tylko jak powyżej już mówiono - głupio, że na tym szablonie, ogień powinien być unikatowy :/ ~ Serenity

Skoro już jesteśmy przy Dracolichu... ciekawe, jak popularnym żywiołem był krótko po wprowadzeniu, prawda?
A jaki jest sens dodania tego gifa skoro Drakolicha mają tylko dwie osoby w NWD? Jest tyle innych pięknych gifów.* ~ loslobos


* * *

W tym miejscu, przynajmniej na razie, kończy się podróż w przeszłość. W czasie następnej, która - mam nadzieję - nadejdzie wkrótce, przyjrzymy się bliżej nowatorskim pomysłom grafików, takim jak... tworzenie gifów na własnych szablonach. Więcej porównywania nowych wariantów do psów, więcej kłótni o Dogmat Jedynego Słusznego Smoka, słowem - jeszcze więcej Starych Dobrych Czasów.

*wypowiedzi zostały nieznacznie zmodyfikowane dla poprawienia ich czytelności




Cerro

936: Wyniki głosowania na najlepszy forumowy klan

W dniach 1-31 lipca na stronie głównej gazetki można było głosować na najlepszy forumowy klan. Oto ostateczny wynik:

Najlepszym klanem forumowym okazał się

Zakon Smoka


II miejsce

Świątynia Zagubionego Światła


III miejsce

Opiekunowie Nocy


IV miejsce

Tkacze Marzeń

oraz

Twierdza Południa


V miejsce

Okręt Wiecznych Piratów

Zwycięskim klanom mogę pogratulować wiernych fanów. Nagrodą będzie tym razem jedynie satysfakcja ze zwycięstwa.

Sonda prawdopodobnie kiedyś zostanie jeszcze powtórzona, tylko tematyka zostanie bardziej określona.

Dziękuję wszystkim za udział w głosowaniu i do... następnego razu.

Catherinne_
Redaktor Naczelna
Catherinne_

935: Muzyka czy Dźwięk? Tęcza, Zorza czy Iryzacja? Próżnia czy Pustka? Wybieramy nazwy pomysłów na żywioły!

Feniks czy Ogień? W tym przypadku podjęliście już decyzję. 


Ach, ci autorzy/graficy! Ciągle nie umieją się zdecydować. Kiedy nie wiedzą, co właściwie stworzyli/namalowali, odgradzają kolejne idee pięknym ukośnikiem i to w gestii społeczeństwa leży wybór lepszej propozycji. I tak wielokrotnie w smoczych gifach gościły Urodzaj/Natura, Śmierć/Demon/Wojna, Słońce/Światło i tak dalej. Jeśli myślicie jednak, że pozostali twórcy na forum nie mają takich dylematów, to jesteście w wielkim błędzie.

Dziś poprosimy Was o pomoc, z którą zwrócili się do gazetki autorzy kilku przebojowych/unikatowych pomysłów ze Zgromadzenia. Waszym zadaniem jest wybrać, która nazwa z dwóch/trzech podanych zostanie tą oficjalną. Bonus? Wasza decyzja będzie prawdopodobnie tą nieodwołalną!



Spójrzcie na jego minę! No czyste niezdecydowanie!

Znacie to upierdliwe uczucie, kiedy wydaje Wam się, że zużyliście zbyt wiele czasu na podjęcie jakiegoś wyboru? Dwadzieścia minut przepadło, tutaj pół godziny poszło w plecy, gdzie indziej spóźniliście się na ważne spotkanie... i tak dalej. Za każdym razem kiedy w przyszłości dopadną Was takie myśli, możecie zaśmiać im się w twarz - Beso de la Muerte nie może się zdecydować od czterech lat!

O co chodzi? W temacie Beso nierzadko wybuchają kłótnie o to, jak nazwać tego smoka. Czy ma to być piękna, tajemnicza Muzyka która prowokuje jednak do tworzenia smoków z gitarami elektrycznymi i kulami disco, czy nieco bardziej enigmatyczny, ale trudny w wizualizacji Dźwięk?. Panie i Panowie (i anonimy), autor obiecał, że uszanuje wybór jaki podejmiecie!

Katia i krokodyl

Sama Muzyka/Dźwięk jest żywiołem podstawowym, zdobywa się go przez przygarnięcie. Posiada osiem pięknych gifów, cztery selenki i cztery nieszablonowe od takich grafików jak UlvenFenrir, Alkharia (ten na górze) czy Verr. Zapraszamy do wypowiedzi w samym pomyśle, który ma już 666 głosów na TAK!


Spróbujesz namówić tego smoka do wyboru...? Odgryzie ci łapę!

Co tam dwie opcje, skoro można bawić się z trzema! Kolejny pomysł to idea na smoka Tęczy. Zorzy. Iryzacji. Kurcze, na co w końcu?

Katia i Krokodyl


Pierwotnie ten pomysł na przeciwieństwo Drakolisza nazywał się po prostu Iryzacją, czyli według definicji występowaniem zjawiska Tęczy właśnie. Ktoś Ważny powiedział jednak, że pomysłu z taką nazwą raczej nie wprowadzi, bo jest głęboko nieklimatyczny. Co na to autorka? Ano, dodała druga opcję, Smoka Zorzy. Nie było to jednak do końca trafione, w końcu Zorza i Tęcza wyglądają zupełnie inaczej. Dlatego też autorka uległa i mimo lęku przed przesłodzonym, cukierkowym smoczydełkiem dodała trzecią opcję - Tęcza.

Która z tych propozycji jest najlepsza? Nadchodzą czasy twardych wyborów i trzeba się określić. Co myślicie o tym barwnym stworzeniu?



Ktoś coś mówił o trudnych decyzjach...?

Ostatnim naszym gościem będzie dziś... Nicoś. Smok Pustki/Próżni miał swojego czasu cztery (sic!) pomysły na żywioł, dzisiaj ograniczono je do dwóch w tytule i trzech wspomnianych w samym pomyśle. Były to kolejno - Próżnia, Pustka, Nicość oraz Otchłań, ale uszanujemy zdanie autora i przytniemy opcję do pierwszych dwóch.

lavoga handmade bransoletki


Próżnia i Pustka to taka jakby Magma, smok bez żywiołu, bestia uosabiająca, cóż, nic. Temat odrobinkę zapomniany, a szkoda, mogący pochwalić się jednymi z najgenialniejszych gifów na zgromadzeniu. Zapraszam Was do samego tematu, żeby go troszkę odświeżyć komentarzami, a przy okazji do wybrania jedynej słusznej nazwy.

Wszystkie ankiety będą trwały do 8 sierpnia, godziny 23:59. 


Spika
Nowsze posty Strona główna Starsze posty
Subskrybuj: Posty (Atom)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Informacja

Czekając na powrót Nightwood zapraszamy do lektury naszych archiwalnych artykułów, które świetnie uwieczniły niepowtarzalny klimat tej społeczności. : )

Najgorętsze w tym miesiącu

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Polecamy

Polecamy

Najchętniej czytane w iNWD

.

.

Archiwum iNWD

  • ▼  2019 (2)
    • ▼  listopada 2019 (1)
      • 1002: Robinsonowie: Nieukończony List
    • ►  marca 2019 (1)
  • ►  2016 (1)
    • ►  maja 2016 (1)
  • ►  2014 (234)
    • ►  listopada 2014 (18)
    • ►  października 2014 (4)
    • ►  września 2014 (14)
    • ►  sierpnia 2014 (30)
    • ►  lipca 2014 (37)
    • ►  czerwca 2014 (28)
    • ►  maja 2014 (14)
    • ►  kwietnia 2014 (22)
    • ►  marca 2014 (20)
    • ►  lutego 2014 (27)
    • ►  stycznia 2014 (20)
  • ►  2013 (319)
    • ►  grudnia 2013 (30)
    • ►  listopada 2013 (22)
    • ►  października 2013 (32)
    • ►  września 2013 (29)
    • ►  sierpnia 2013 (32)
    • ►  lipca 2013 (29)
    • ►  czerwca 2013 (20)
    • ►  maja 2013 (25)
    • ►  kwietnia 2013 (21)
    • ►  marca 2013 (28)
    • ►  lutego 2013 (29)
    • ►  stycznia 2013 (22)
  • ►  2012 (441)
    • ►  grudnia 2012 (29)
    • ►  listopada 2012 (20)
    • ►  października 2012 (20)
    • ►  września 2012 (30)
    • ►  sierpnia 2012 (35)
    • ►  lipca 2012 (40)
    • ►  czerwca 2012 (45)
    • ►  maja 2012 (38)
    • ►  kwietnia 2012 (45)
    • ►  marca 2012 (74)
    • ►  lutego 2012 (64)
    • ►  stycznia 2012 (1)

  .

  .

Serie artykułów

  • Głosowanie na Smoka Miesiąca (104)
  • Leśne Wieści (85)
  • Zrób to sam (71)
  • wywiad (57)
  • Paczuszka Pandory (55)
  • Wasze pomysły na lepsze NWD (47)
  • Od Ekipy iNightwood (44)
  • Kocia Edukacja (42)
  • Leśne opowieści (42)
  • Oceny Smoczych Ramek (33)
  • Wakacje z iNightwood (28)
  • temat miesiąca (27)
  • Artykuły okazjonalne (24)
  • Pod redakcyjną lupą (24)
  • Smoki poza NWD (23)
  • Nasze Klany (22)
  • Żywioły i smocze łupy (22)
  • Przeminęło z wiatrem (21)
  • Spojrzenie na krzykopudło (17)
  • te pożądane trofea (17)
  • Smoczy Graficy (16)
  • Z zakurzonych kart Zgromadzenia (16)
  • inne (14)
  • Podsumowanie miesiąca (12)
  • Forumowe sensacje (11)
  • O mnie i o Tobie (11)
  • Zza kulis Małej Sceny (10)
  • Kreatywnie! (9)
  • Pokuciowe Metamorfozy (9)
  • Gotowe ramki (8)
  • Klany na Zgromadzeniu (8)
  • Dokoła Nocnego Lasu (6)
  • Kącik Kupiecki (6)
  • kronika poszukiwań Cath (6)
  • warsztaty literackie (6)
  • Elementy Nocnego Lasu pod lupą (5)
  • Kącik Muzyczny (5)
  • Nietypowe nightwoodowe pasje (5)
  • Ramkowe metamorfozy (4)

.

Chrome Pointer

Artykuły wg. autorów

  • Catherinne_ (334)
  • Cerro (56)
  • Lady Adria (48)
  • Akayla (47)
  • Shining Night (45)
  • Smocza pani (44)
  • Rołdż (41)
  • Miij (38)
  • Entomologia (33)
  • Zetiri (30)
  • Spika (29)
  • Kot Kreskowy (24)
  • K R I S (22)
  • Averris (19)
  • nimfaEri (17)
  • Aszli (15)
  • -Sith- (13)
  • Border. (13)
  • The*Darkness (12)
  • Elsa96 (11)
  • FanOfTill (11)
  • Bredzisz (10)
  • Excited (8)
  • Alruna Septim (7)
  • Kodokuna Neko (6)
  • Paweto (6)
  • Narkotyk. (5)
  • Nerwofil (4)
  • Szpon (4)
  • woofcio (4)
  • Finito (3)
  • Scarlatto. (3)
  • Zenida (3)
  • Donast. (2)
  • Hao Asakura (2)
  • Hyden (2)
  • Liza (2)
  • Magpie. (2)
  • Maxine (2)
  • Blizzard (1)
  • Karasis (1)
  • Smok (1)
High Quality Blogger Templates
Copyright © 2012 Gazetka iNightwood - and Free Blogger Templates.